O „dużej” nowelizacji KPC (cz.I)

Jak można wyczytać ze strony Sejmu oraz codziennej prasy, nasz Sejm z determinacją godną podziwu zabrał się za ulepszanie świata, czego efektem było uchwalenie dużej nowelizacji do KPC. O tych planach legislacyjnych, a raczej małym wycinku pisałem już wcześniej. Obecnie słowo stało się legislacyjnym ciałem i oto między innymi nowe brzmienie art. 207 zyskało poselską aprobatę.

Nie byłoby w tym nic dziwnego (bo niewiele z poselskich poczynań może nas chyba już zadziwić) gdyby nie beztroska z jaką nasi legislatory przeszli do porządku dziennego nad miażdżącą krytyką proponowanego brzmienia art. 207 KPC – a którą zaprezentował prof. Zielinski w opinii dla Biura Analiz Sejmowych.

Kilka ciekawszych fragmentów:

W uzasadnieniu projektu nowelizacji stwierdza się, że pisma procesowe są składane do sądu nawet, gdy brak jest zarządzenia przewodniczącego lub postanowienia sądu, co stanowi często nadużywanie tej możliwości (tj. składania pism procesowych), co ma rzekomo negatywnie wpływać na tok postępowania i wypaczać zasadę ustności na rozprawie. Jako teoretyk i praktyk wymiaru sprawiedliwości (ponad 40 lat praktyki) stwierdzam, że przyczyny podane przez projektodawców są z gruntu nieprawdziwe (podkr. wł).

Proponowana regulacja (§ 3 in fine) ogranicza w istotny sposób (i niedopuszczalny) właściwe stosowanie art. 212 zdanie pierwsze in fine lege (w projekcie: art. 212 § 2 in fine), według którego m.in. przewodniczący stosownie do okoliczności zwraca uwagę stronom na celowość ustanowienia pełnomocnika procesowego. W takiej sytuacji (i nie tylko) rola profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcy prawnego) polega na udzieleniu fachowej pomocy stronie, a tym samym również sądowi w rozstrzygnięciu sprawy. Ergo – pełnomocnik taki zgłaszając się do sprawy z reguły (dotąd) łączył swoje zgłoszenie ze złożeniem pisma przygotowawczego. Jednak w świetle proponowanej treści art. 207 § 3 kpc takiej czynności nie będzie mógł podjąć. Oczywiście przepis ten nie wyklucza możliwości zwrócenia się do sądu o wydanie postanowienia zezwalającego na złożenie pisma przygotowawczego. Sąd musi w tym celu wyznaczyć posiedzenie niejawne, na które może wezwać strony celem ich wysłuchania, przed podjęciem decyzji w tym przedmiocie Konia z rzędem temu kto racjonalnie wykaże, że powyższa procedura nie wpływa na znaczną przewlekłość postępowania (podkr. wł).

Całość opinii jest dostępna tutaj. Najciekawsze jest to, że z dostępnych na stronie Sejmu dokumentów z przebiegu procesu legislacyjnego nie wynika aby ktokolwiek i kiedykolwiek, w jakikolwiek sposób odniósł się do tej opinii.

Mamy zatem sztukę dla sztuki. W czystej postaci. Bo przecież poseł zawsze wie lepiej. W końcu to jego, a nie profesora wybrał Naród.

Ja tymczasem zabieram się do analizy uchwalonej ustawy. Może zdążę zanim jej rozpatrzeniem zajmie się Senat i moimi uwagami skromnie przyczynię się zmiany toru po którym biegnie proces legislacyjny. Szanse mam chyba jednak marne bo ani nie jestem profesorem, ani nie wybrał mnie Naród.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 2 to “O „dużej” nowelizacji KPC (cz.I)”

  1. Pałka Says:

    Jest chyba jeszcze jedna (poza przedwyborczą gorączką legislacyjną) przyczyna zignorowania opinii prof. Zielińskiego: projekt ustawy powstał na bazie projektu KKPC (http://www.bip.ms.gov.pl/Data/Files/_public/bip/kkpc/proj091215.rtf), więc posłowie traktują cytowaną opinię jako spór jakiegoś profesora z innymi profesorami, którego oni jako dyletanci i tak nie zrozumieją. Pozdrawiam.

  2. Andrzej Trawiński Says:

    Szanowny panie mecenasie .Pan nie żałuje ,że nie jest Pan wybrańcem.,Narodu.Wybrańcy zajmują się zupełnie innymi sprawami
    i nie interesuje ich duża nowelizacja czy też ,jak mawiają niektórzy ogromna deformacja.
    Mnie interesuje czy wywalono precz art.787 kpc w brzmieniu od 2005 r.Jestem w TK ze skargą konstytucyjną .Ten przepis demoluje firmy i powoduje ich upadek. Formuła jest prosta.Małżonek dłużnika przyjmuje na siebie profity z nieuregulowanych zobowiązań i rodzinka śmieje się w nos wierzycielom , którzy nie są w stanie przedstawić dokumentu urzędowego lub prywatnego potwierdzającego jego wiedzę i zgodę na tę sytuację.W dwóch sprawach stało się to moim udziałem .Nie odzyskałem dość dużych sum od dłużników stąd skarga konstytucyjna ale również upadek firmy ,po trzydziestoletniej działalności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: