Przeterminowane zadłużenie obsłużę. Tanio.

Kultura prawna w naszym kraju kuleje. A za tym kuleją też obyczaje i jakość obsługi klienteli korzystającej z tzw. usług masowych, czyli między innymi również mnie. Oto pierwsza odsłona mrożącej krew w żyłach historii walki z systemem.

Otóż, z banku, z którego usług korzystam, otrzymałem informację telefoniczną, iż nie spłaciłem wymaganego całego zadłużenia w określonym terminie, na łączną porywającą kwotę około 15 zł. Moje przeoczenie oczywiście, bo sobie zapomniałem i tego się nie wypieram. Natomiast pani z banku przekazała mi informację, że w związku z tym, że nie zapłaciłem w terminie, to bank naliczył mi opłatę za „obsługę przeterminowanego zadłużenia”.

Brzmi to jakby nie było tajemniczo, bo zakłada, że bank coś obsługuje i podejmuje pewien wysiłek, żeby udźwignąć brak 15 złotych na rachunku. Nic bardziej mylnego. Chyba wszyscy już się Państwo domyślają, że jest to nic więcej jak dosyć infantylna próba obejścia przepisów KC o karze umownej (tak na marginesie, to szczerze mówiąc dziwię się, że po 20 latach „wolnej bankowości”, niektórym instytucjom nadal chce się stosować takie tanie sztuczki). Przypomnę pokrótce, że zgodnie z art. 483 KC pozwala na zastrzeżenie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę kary umownej.

Nikt nie ma chyba wątpliwości co do tego, że obowiązek spłaty zadłużenia wobec banku nie stanowi zobowiązania niepieniężnego, a więc wniosek jest oczywisty, a mianowicie, wszelkie opłaty „manipulacyjne”, „obsługujące przeterminowane zadłużenie” etc. będące niczym innym jak w czystej postaci karą umowną (tyle nazwaną inaczej), nie mogą być przez banki pobierane, albowiem mamy tutaj do czynienia z nieważnością czynności prawnej z mocy prawa (art. 58§1 KC).

Po tym jak uiściłem „opłatę manipulacyjną”, mój pogląd oczywiście przedstawiłem pani z działu reklamacji oraz grzecznie poprosiłem o podanie mi podstawy prawnej zastrzegania kary umownej w przypadku zobowiązania pieniężnego, jak również o niezwłoczny zwrot całej kwoty jaką na ten cel wydałem. Pani moją reklamację przyjęła, ale z wyraźną pretensją przekazała mi, że przecież taka opłata została ustalona w regulaminie, na który ja się zgodziłem, więc o co w ogóle chodzi…

Póki co czekam więc, aż tryby wielkiej maszyny wykonają pełen obrót i pani z działu reklamacji powróci do mnie z wiadomością zwrotną. Nie spodziewam się wiele, ale kto wie, może bank mile mnie zaskoczy i odzyskam utracony majątek.

Tagi:

Odpowiedzi: 14 to “Przeterminowane zadłużenie obsłużę. Tanio.”

  1. Robert Says:

    Czesc Pawle, licze na dalszy ciag tej historii. Mialem podobna historie i zlozylem stosowna reklamacje do banku a pozniej do UOKiK ale jak do tej pory ani widu ani slychu odpowiedzi z urzedu.

    W ogole mam wrazenie ze banki, a raczej ich pracownicy biurowi stoja ponad prawem, a w szczgolnosci ponad przepisami prawa materialnego cywilnego. Powodzenia!

    Pozdrawiam
    RObert

    • pawel.sikora Says:

      No właśnie nie spodziewam się wiele po banku, bo u nich niektóre przepisy KC po prostu się nie przyjęły. Zawsze można pozwać bank i żądać uznania postanowień umownych za niedozwolone. Jest tutaj ustawowe zwolnienie od obowiązku uiszczania kosztów sądowych. Nie wiem czy dla 45 złotych będzie mi się chciało, dlatego też lepiej byłoby gdyby tę pracę wykonał UOKiK🙂
      pozdrowienia

  2. Liwiusz Says:

    A ja liczę, że reklamacji Ci nie uznają, Ty wygrasz sprawę w sądzie i nam tu wszystko tutaj opiszesz🙂

    • pawel.sikora Says:

      Nie wiem czy zdobędę się na taki wysiłek, żeby atakować sąd antymonopolowy. Ale z drugiej strony czemu nie. Może wtedy pokażą mnie w tv w innym kontekście niż przenosiciel załączników do pozwu zbiorowego🙂

      pozdrawiam

  3. rafchmielewski Says:

    Świetny, ciekawy i interesujący wpis!🙂

    Pozdrawiam Pawle serdecznie!
    Rafał

  4. Katarzyna Says:

    Zaintrygował mnie tytuł🙂
    Może powinieneś swoją sprawę podsunąć Panu Samcikowi, który tropi absurdy bankowe?
    Czekam na ciąg dalszy.
    Pozdrawiam

    • pawel.sikora Says:

      Tytuł został zainspirowany jest oczywiście bankową nowomową, którą ich kadry wymyślają, w celu unikania stosowania języka prawnego dla określenia instytucji, których używają w niezbyt poprawny sposób🙂

      A czy to absurd? Chyba nie. To po prostu próba wyciągnięcia z konsumenta jak największej ilości pieniędzy, niezależnie od tego czy prawo na to pozwala. Czyli wszystko jest na swoim miejscu.

      Natomiast absurdem jest to co zdarzyło się przy zawieraniu umowy rachunku bankowego na odległość. Kurier przyjechał, podpisałem umowy i kurier odjechał. Za kilka dni dostałem info, że muszę podpisać raz jeszcze bo są „braki formalne” w dokumentacji. I nie chodziło o to, że podpisałem się nie tam gdzie trzeba albo niewyraźnie. Chodziło o to, że zielonym atramentem. Bo przecież każdy wie, że oświadczenie woli złożone „na zielono” jest nieważne🙂. Teraz również ja!

      Pozdrawiam

  5. Walki z systemem ciąg dalszy « blog o prawie Says:

    […] blog o prawie BLOG ADWOKATA PAWŁA SIKORY « Przeterminowane zadłużenie obsłużę. Tanio. […]

  6. Olof Says:

    Witam!
    Miałem kilka lata temu niemal identyczną historię z bankiem ostatnio przejętym przez Hiszpanów. Kwota sporna była nieco mniejsza, bo wynosiła 40 zł, i była to „opłata dodatkowa za przekroczenie terminu spłaty kwoty minimalnej na karcie kredytowej”. Też znalazłem korzystny wyrok SOKiK dotyczący identycznej sytuacji jak moja i w niego uzbrojony zgłosiłem reklamację. Oczywiście nie została uwzględniona, zawierała trochę naciąganą argumentację prawną w ogóle nie odnoszącą się do wyroku. Niestety z braku czasu zaprzestałem dalszych starań, ale może wrócę jeszcze do tego i zobaczę czy nie jest jeszcze przedawnione.

  7. pawel.sikora Says:

    A więc mamy kolejny dowód na to, że banki posługują się jednym i tym samym regulaminem, zmieniając tylko poszczególne kwoty, tak żeby wyglądało na oryginalną pracę🙂

    Co do reklamacji to tak na prawdę, mając na względzie przepisy KPC o rozszerzonej prawomocności wyroków w sprawie uznawania postanowień umownych za niedozwolone – to przy takiej zbieżności wyroku SOKiK i obecnej praktyki obu banków można powiedzieć, że pobranie przez nich tej opłaty nastąpiło bez podstawy prawnej i banki są zobowiązane do ich zwrotu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

    Ja póki co jeszcze nie miałem czasu zająć się korespondencją z moim bankiem, ale na pewno to uczynię🙂 Jeżeli będą oporni to zapewne złożę pozew do SOKiK. W imię wyższej kultury🙂

    pozdrawiam

  8. wilku86 Says:

    UOKiK powinien nałożyć na Bank konkretną karę bo założę się, że takie postanowienie umowne jest już w rejestrze. A jeżeli nawet nie (w co wątpię) to powinien sam pozwać Bank do Sądu ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dziwi mnie, że w takiej sytuacji ten urząd nie reaguje…

  9. O hermetyczności dziedzin prawa w orzecznictwie sądów « blog o prawie Says:

    […] ślad za poprzednimi postami (tutaj i tutaj) pozwalam sobie poinformować, że kilka dni temu otrzymałem telefoniczne wyjaśnienie od […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: