Adwokat a opłata sądowa

Ku memu zdziwieniu, niektórzy moi znajomi, będący praktykującymi prawnikami (w tym z tytułami zawodowymi) nie do końca zdają się mieć świadomość co do obecnego stanu prawnego dotyczącego kwestii obowiązku uiszczania przez profesjonalnych pełnomocników opłat sądowych od wnoszonych pism procesowych. Odnoszę wrażenie, że niektórzy zatrzymali się gdzieś na przełomie lat 2007/2008, kiedy to przepisy KPC (jak i niektóre orzeczenia sądów wydawane na ich podstawie) były dalekie od akceptowalnej normalności.

Warto zatem pamiętać, że obecnie kluczowe znaczenie ma art. 130(2) KPC wedle którego pismo wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, które nie zostało należycie opłacone, przewodniczący zwraca bez wezwania o uiszczenie opłaty, jeżeli pismo podlega opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu sporu. W terminie tygodniowym od dnia doręczenia zarządzenia o zwrocie pisma, strona może uiścić brakującą opłatę. Jeżeli opłata została wniesiona we właściwej wysokości, pismo wywołuje skutek od daty pierwotnego wniesienia. Skutek taki nie następuje w razie kolejnego zwrotu pisma z tej samej przyczyny.

W związku z uchyleniem §3 i 4 tego przepisu (ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw – tutaj), przywołana reguła będzie miała zastosowanie do wszystkich wnoszonych przez adwokata pism procesowych, włączając w to środki zaskarżenia i środki odwoławcze. Oznacza to zatem, że w obecnym stanie prawnym nieuiszczenie opłaty sądowej przez adwokata lub jej uiszczenie w złej wysokości – nie będzie wywoływało tragicznych skutków w postaci odrzucenia pisma procesowego.

Należy jedynie pamiętać, że reguła powyższa ma zastosowanie wyłącznie do postępowań wszczętych po dniu 1 lipca 2009 roku, co wynika z art. 8 ustawy nowelizacyjnej. Ustawodawca nie zdecydował się zatem na zastosowanie reguły wedle której stare przepisy miałyby obowiązywać w danej sprawie wyłącznie do jej zakończenia w danej instancji. To rozwiązanie zdaje się być jednak efektem wyłącznie przeoczenia, albowiem rozwiązanie zawarte w art. 8 dotyczy przede wszystkim znowelizowanych na mocy tej ustawy przepisów o postępowaniu delibacyjnym, w którego przypadku jest ono absolutnie uzasadnione. Nikomu jednak nie przyszło do głowy, że znacznie korzystniej – z punktu widzenia interesu, któremu służyć miała nowelizacja art. 130(2) KPC – byłoby utrzymać stare przepisy w mocy wyłącznie do zakończenia postępowania w danej instancji.

Pomimo tej jedynej chyba niedogodności, możemy i powinniśmy cieszyć się, że procedura cywilna odzyskuje „ludzką twarz”. Oby tylko ustawodawca z tymi ułatwieniami dla adwokatów nie przedobrzył w drugą stronę, bo niektóre z wprowadzonych rozwiązań, jakkolwiek utrudniających życie fachowym pełnomocnikom (i nie tylko) to całkiem zgrabne pomysły na przyspieszenie postępowania.

Udostępnij:

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 4 to “Adwokat a opłata sądowa”

  1. Liwiusz Says:

    W dzisiejszej Rzepie czytałem o planach skasowania odrębnej procedury gospodarczej. Tzn. Sądy Gospodarcze mają zostać, ale będą zapewne pozbawione charakterystycznej dla nich rygorystycznej i odrębnej od postępowania cywilnego procedury. To raczej dobrze.

  2. pawel.sikora Says:

    Ja akurat jestem przeciwko temu pomysłowi i uważam go za absolutnie bezsensowny. W Rz było już kilka artykułów na ten temat i argumenty autorów tego pomysłu były delikatnie mówiąc średnie.

    Rygoryzm formalny postępowania w sprawach gospodarczych upadł z uchyleniem art. 479(8a) KPC i jedyne co może teraz wzbudzać emocje to ta „nieszczęsna” prekluzja dowodowa, która nie jest taka straszna przy odrobinie zdrowego rozsądku. Postępowanie gospodarcze to jednak nie tylko prekluzja ale szereg innych rozwiązań, które mają służyć przeciwdziałaniu przewlekaniu procesów. Mam zamiar poświęcić tej kwestii kolejny wpis na moim blogu, więc już teraz zapraszam🙂

    Pozdrawiam

  3. Liwiusz Says:

    Przeciwdziałanie przewlekłości? Niech zatem będzie i w procedurze cywilnej, skoro jest takie dobre (a nie jest, uprawomocnienie nakazu zapłaty można spokojnie bez żadnych dowodów ani konieczności kierowania sprawy na wokandę przedłużyć o 6 miesięcy lub więcej). Prekluzja dowodowa? Jak pozwany jest rozsądny, to może dobrze ją wykorzystać. Obowiązkowe wezwanie do zapłaty – niuans, wystarczy przecież zwrot kosztów pozwanemu w przypadku niecelowego wytoczenia powództwa. I jeszcze wątpliwość czy sąd gospodarczy jest właściwy jeśli przedsiębiorca zakończył działalność (okazuje się, że nie, pomimo wydawałoby się jednoznacznego zapisu w kpc).

  4. pawel.sikora Says:

    Co do opóźnienia uprawomocnienia – wszystko można i niestety żadna ustawa nie wyeliminuje „procesowego trollowania”. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie nadużywał prawa. Rolą sądu jest takie działanie żeby marginalizować to zjawisko.
    Prekluzja dowodowa – uważam, że to nie jest zły pomysł. Przepisy te co prawda można naginać w różne strony i czasami doprowadzając tę instytucję do absurdu ale tutaj wiele zależy od sędziów, którzy niestety nie zawsze sobie z tym radzą.
    Wezwanie do zapłaty? Oczywiście zgadzam się, aczkolwiek jeżeli nie rezygnacja w ogóle, to poprzednia opcja zwrotu w razie braku – była rozsądniejsza. Obecne złagodzenie procedury w tym zakresie jest m. zd. zbędne.
    Co do właściwości sądów gospodarczych – jedna uchwała SN załatwiła ten problem (III CZP 102/08), chociaż pewien niesmak pozostaje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: