Wadliwe doręczenie „bezpośrednie” a prekluzja dowodowa z art. 479(12) k.p.c.

Pomysł na ten post dostarczyło mi oczywiście życie. Mamy zatem taki przypadek: w postępowaniu gospodarczym, jedna ze stron złożyła środek zaskarżenia, po czym została przez sąd wezwana do uzupełnienia jego braków. Strona ta pismo uzupełniające braki przesłała do sądu oraz bezpośrednio do pełnomocnika strony przeciwnej. Tak się złożyło, że dla uzupełnienia braku wskazanego przez sąd strona musiała załączyć pismo będące środkiem zaskarżenia.

Skutkiem powyższego działania strony było doręczenie stronie przeciwnej środka zaskarżenia przez stronę wnoszącą ten środek zaskarżenia, a nie przez sąd – jak to powinno nastąpić zgodnie z art. 479(9)§2 k.p.c. I teraz pojawia się pytanie – czy takie doręczenie pisma stronie przeciwnej skutkuje dla niej otwarciem terminu do zgłoszenia nowych twierdzeń i dowodów – o którym mowa w art. 479(12)§1 k.p.c. (i odpowiednio art. 47914§2 k.p.c.)?

Z jednej strony można powiedzieć, że oczywiście tak, albowiem nie jest istotny sposób, w jaki stronie zostało doręczone pismo procesowe, którego treść skutkuje koniecznością zgłoszenia nowych twierdzeń i dowodów. Strona pismo to otrzymała od drugiej strony, a więc musi się do niego ustosunkować w terminie 14 dni. Czekanie na doręczenie pisma przez Sąd byłoby bowiem faworyzowaniem tej strony poprzez danie jej dodatkowych kilku tygodni (tyle bowiem w praktyce zajmie doręczenie pisma przez sąd). Art. 479(12)§1 k.p.c. stanowi, że termin 14 dni liczymy od chwili powstania takiej możliwości lub potrzeby, a więc można powiedzieć, że zarówno możliwość taka, jak i potrzeba powstały, albowiem strona poznała treść pisma – co jest przecież oczywiste i weryfikowalne (na podstawie pocztowego dowodu nadania pisma).

Z drugiej strony możemy powiedzieć, że oczywiście nie, albowiem ustawa wyraźnie stanowi, że środki zaskarżenia należy wnieść do sądu, a strona nie ma obowiązku ich bezpośredniego doręczania stronie przeciwnej (art. 479(9)§2 k.p.c.). Wynika to choćby z tej przyczyny, że na chwilę wniesienia środka zaskarżenia nie wiadomo jeszcze czy spełnia on wszelkie wymogi formalne i tym samym czy nie zostanie on odrzucony. Doręczenie takiego pisma przez sąd stanowi dla strony przeciwnej informację, że pismo nie podlegało odrzuceniu, a więc wywołuje zamierzone skutki procesowe. Nie można przy tym wymagać od strony postępowania do dostosowania się do czynności procesowych strony przeciwnej podjętych w sposób niezgodny z przepisami ustawy. Tym samym potrzeba i możliwość powołania nowych twierdzeń i dowodów powstają dopiero z chwilą doręczenia takiego pisma przez sąd – zgodnie z przepisami k.p.c.

Przedstawiony powyżej problem nie jest szczególnie zawiły, a ja osobiście stanowczo skłaniam się ku drugiej z opcji. Na uzasadnienie swojego poglądu mogę wskazać przede wszystkim to, że podobne stanowisko zdaje się zajmować Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 sierpnia 2000 roku (sygn. akt: V CKN 1293/00, LEX nr 530677), którego teza brzmi następująco: „z wyraźnego brzmienia paragrafu drugiego art. 479(9) k.p.c. uproszczonej formy doręczeń nie stosuje się do doręczenia stronie przeciwnej odpisów środków zaskarżenia, m.in. zażalenia. Zgodnie z zasadą formalizmu to ustawowe wyłączenie oznacza, że doręczenie odpisu zażalenia bezpośrednio stronie przeciwnej jest procesowo bezskuteczne„. W sprawie tej stan faktyczny przedstawiał się nieco inaczej, natomiast stwierdzenie Sądu Najwyższego co do bezskuteczności bezpośredniego doręczenia pisma, które takiemu doręczeniu nie podlega, zachowuje aktualność i w omawianym przypadku. Skoro takie doręczenie jest bezskuteczne, to nie może wywoływać jakichkolwiek skutków procesowych, a w tym otwarcia terminu z art. 479(12) i art. 479(14) k.p.c.

Ponadto próbując wskazać na „procesowe” zdarzenia, jakie mogą uzasadniać konieczność powołania nowych twierdzeń i dowodów w danej sprawie, należy opowiedzieć się, że w przypadkach, w których potrzeba ta i możliwość są uzależnione od poznania treści pisma procesowego strony przeciwnej, należy wysnuć pewną ogólną regułę, że zdarzeniami tymi mogą być tylko zdarzenia po pierwsze procesowo skuteczne (czyli dokonane formalnie poprawne) i po drugie procesowo relewantne. To drugie kryterium przyszło mi do głowy w związku z tym, iż możnaby próbować uzasadniać powstanie potrzeby i możliwości powołania nowych twierdzeń i dowodów wglądem przez jedną ze stron w akta sprawy, gdzie znajduje się pismo procesowe, które nie zostało tej stronie jeszcze doręczone. Nie można bowiem zastępować dokonanego w oparciu o przepisy proceduralne doręczenia pisma procesowego, samodzielnym wglądem przez stronę w akta sprawy. Co do tego nie ma chyba najmniejszych wątpliwości.

Natomiast udzielając odpowiedzi na pytanie, czy w sprawie, która stała się przyczynkiem dla niniejszego posta będę czekał z odpowiedzią na pismo strony przeciwnej aż do doręczenia tego pisma przez Sąd, muszę stwierdzić, że…chyba jednak nie będę ryzykował. Formalizm (działania) jednak ponad wszystko – czasami nawet zdrowy rozsądek…

Udostępnij:

Tagi: , , , ,

Jedna odpowiedź to “Wadliwe doręczenie „bezpośrednie” a prekluzja dowodowa z art. 479(12) k.p.c.”

  1. Anna Says:

    ten problem już od dana powodował utrudnieninia w kpc.
    Nareszcie ktoś się tym zainteresował

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: