Prawo jest dla każdego..?

Jak donosi dzisiejsze internetowe wydanie Gazety Prawnej, na zaczynającym się dzisiaj 58. posiedzeniu Sejmu, zostaną rozpatrzone dwa projekty zmiany k.p.c. (tutaj i tutaj), które przyznają prawo występowania w roli pełnomocnika procesowego magistrom prawa posiadającym ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Co ciekawe, uprawnienie to ma rozciągać się również na postępowanie przed Sądem Najwyższym. Ma to zatem być swoisty cios w Palestrę, jak ogłasza prasa.

Nie należę do osób, które kurczowo trzymałyby się „starych i sprawdzonych” rozwiązań, ale niestety, nie można w tym wypadku ustawodawcy, zarzucić braku wyobraźni, któremu najwyraźniej wydaje się, że skoro prawo obowiązuje wszystkich, to wszyscy – właściwie bez ograniczeń – mogą zawodowo zajmować się doradztwem prawnym.

Pamiętam legislacyjną bitwę, która odbyła się nie tak dawno, a która toczyła się o możliwość wpisu osób, które zdały egzamin sędziowski (i inne) na listę adwokatów bez jakichkolwiek ograniczeń. Trybunał Konstytucyjny orzekł wówczas, że w przypadku takich osób konieczna jest odpowiednia praktyka w zawodzie. I obecnie obowiązujące regulacje to zalecenie respektują (art. 66 p.o.a.). Dlatego też chyba pewnym nieporozumieniem jest szerokie powoływanie się przez projektodawców na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w tym zakresie. W uzasadnieniu projektu ustawy znajdujemy sporo cytatów z orzeczeń Trybunału, który wskazywał, że zgodne z Konstytucją świadczenie pomocy prawnej przez osoby spoza korporacji.

To oczywiście prawda, ale zapomina ustawodawca o tej jednej istotnej kwestii jaką właśnie jest odpowiednie doświadczenie, którego przecież ten sam szeroko cytowany w uzasadnieniu projektu ustawy Trybunał Konstytucyjny wymagał nie od „zwykłego” magistra prawa, ale od egzaminowanego aplikanta sądowego! A skoro tak to należy spodziewać się, że jeżeli ustawa zostanie przyjęta w takim kształcie, to w niedługim zajmie się nią Trybunał Konstytucyjny. Nie zdziwiłbym się przy tym, gdyby właśnie brak wymogu odpowiedniego doświadczenia praktycznego byłby jednym z przyczyn uznania ustawy za niezgodną z Konstytucją.

Uprzedzając ewentualną kontrargumentację dodam, że że nie należy szukać usprawiedliwienia dla braku jakiegokolwiek doświadczenia, w obowiązkowym ubezpieczeniu OC magistrów prawa, bo chyba nie o to chodzi aby obywatel zamiast prowadzenia „właściwego” sporu, toczył go ze swoim pełnomocnikiem, tym bardziej, że wykazanie błędów w sztuce, nie zawsze (a właściwie z reguły nie) jest taką prostą sprawą.

Jednocześnie nie można nie zauważyć paradoksu do jakiego prowadzi ustawa, a mianowicie, że aplikant adwokacki nie będzie mógł zastępować swojego patrona w postępowaniu przed Sądem Najwyższym, ale magister prawa będzie mógł w tym postępowaniu brać udział bez ograniczeń…

Odpowiedzi: 4 to “Prawo jest dla każdego..?”

  1. Rob Says:

    Pawle, bylem na wielu rozprawach sadowych. Jesli jest pelnomocnik z urzedu to z regoly jego aktywnosc spowadza sie @nie mam wiecej pytan@. Zobacz takze ile apelacji, kasacji nie zostaje rozpatrzonych z powodow formalnych np. brak oplaty. I to maja byc Ci profesjonalni prawnicy? Ktorzy dbaja o dobro klienta. Pewni Ty nie jestes jednym z nich ale niestety takich jak pisze powyzej jest mnostwo, olbrzymia ilosc.

    Dlatego uwazam ze propozycje ida w dobrym kierunku, nalezy dopuscic jak najwieksza liczbe osob do udzielnia i reprezentowania osob w sprawch przed sadami. Rynek to zweryfikuje wczesniej czy pozniej.

    Mozemy wziasc wzorce z USA (rozne stany maja rozne prawa) ale sa takie stany gdzie bardzo latwo mozna zdobyc uprawnienia reprezentacji przed sadami. Idzmy dobrymi drogami ktore podniosa swiadomosc prawna i przybliza nas do spoleczenstwa obywatelskiego, gdzie kazdy obywatel bedzie mial swojego prawnika.

    pozdrawiam Robert

  2. pawel.sikora Says:

    To wszystko prawda co mówisz, bo sam przez kilka lat pracy widziałem wiele dziwnych rzeczy w wykonaniu osób, które tytuł zawodowy zdobyły chyba przez pomyłkę albo przypadkiem. Niemniej jednak ten się nie myli, kto nic nie robi, bo trzeba przecież oddzielić te dwie kwestie. A zatem co innego to niekompetentny pełnomocnik, a co innego to wypadek przy pracy (o który w szczególności w dobie art. 479(8a) k.p.c. nie było trudno).

    Natomiast istotną kwestią jest to aby student prawa, który kończy studia miał odpowiednią wiedzę praktyczną aby móc sprostać zadaniom, których (za pieniądze) będzie się podejmował. Niestety nie wierzę, że wszyscy studenci, którzy nie czują się na siłach, lojalnie to przyznają i wstrzymają się do czasu zdobycia odpowiedniej praktyki zawodowej. Teraz programy studiów (nawet na prestiżowych uczelniach) są takie, żeby było łatwiej niż trudniej, bo przecież student zawsze może wybrać szkołę prywatną, na której nikt nie będzie mu robił problemów…A zatem dopóki po pierwsze skończenie prawa będzie tylko formalnością i po drugie program studiów nie zostanie dostosowany do zamysłu ustawodawcy, to nie uważam omawianego pomysłu ustawodawcy za dobry. Co oczywiście nie znaczy, że wśród tej rzeszy magistrów nie znajdują się osoby, które z racji wiedzy i doświadczenia (zdobytego obok programu studiów) doskonale poradzą sobie w tej roli. Niestety, nikt nie będzie o nich pamiętał mówiąc o „pladze nieprzygotowanych magistrów”.

    Nie wiem jak to jest w innych krajach, ale zakładam, że standardem jest jakiś egzamin, który weryfikuje wiedzę i doświadczenie osoby, która chce za pieniądze świadczyć usługi prawne. Przy obecnym kształcie studiów w naszym kraju, sam dyplom, to w mojej ocenie – co do zasady – za mało. Wreszcie, w sytuacji, w której dostęp do aplikacji został otwarty, a ponadto można zostać adwokatem bez ukończenia tejże i sam egzamin adwokacki jest „państwowy”, nie jestem pewien czy ta swoista rewolucja w ogóle jest potrzebna…

  3. Rob Says:

    Drogi Pawle, dziekuje za odpowiedz do mojego komentarza. Kiedy bylismy studentami to zwiekszonie mozliwosc dostepu do zawodow prawniczych byla na ustach wszystkich studentow. Studen mowil ze ten system @aplikacyjny@ jest niewydolny, dlatego postulowali zmiane, a najlepiej zniesc aplikacje i wprowadzic cos w rodzaju stazu po ktorym mozna by uzyskac mozliwosc reprezentacji klienta w sadzie. Czas biegnie, i osoby ktore dostaly sie na aplikacje zmieniaja swoja opinie. Juz drogi do zawodow prawniczych nie musza byc tak otwarte.

    Wracajac do odpowiedzi @ten co nic nie robi nie popelnia bledow@ swieta prawda, zauwaz jednak ze nie chodzi mi o sprawy ktore z gory sa ryzykowne i klientowi daje sie do zrozumeinia ze moze przegrac. Chodzi mi o sprawy zwyklego zaniedbania, lenistwa czy wrecz kuriozalnego niedbalstwa. Bo jak nalezy traktowac nie wniesienie apelaci w terminie albo zapomnianie wniesienie oplaty do tejze apelacji?

    Dlatego zwieksznie lizczby osob do zawodow prawniczych wymusi zwiekszenie konurencyjnosci, juz nie mowie na ile ludnosci w Polsce przypada jeden adwokat, bo te liczby sa strasznie niekorzystne do panstwa Polskiego. Z czego to wynika, ano z tego ze ten co dosotanie przydomek adwokat @nic nie musi robic@ i tak dostanie urzedowki, na ktore kompletnie sie nie przygotowuje (bylem na rozprawie gdzie oskarzony nie mogl zamienic slowa ze swoim adwokatem – obronca, za to mogl porozmawiac ze swych oskarzyciem – prokuratorem).

    Co do reprezentacji jak doskonale wiesz art. 87 kpc, daje mozliwosc ze pracownik firmy kompletnie nie zwiazany z prawem (i nie majacy studiow prawniczych) moze reprezentowac firme przed sadami. Syn moze reprezentowac ojca – ktory kompletnie moze miec inne wyksztalcenie niz prawnicze. Ergo, skoro ustawodawca dopuszcza juz teraz zeby nie prawnik – udzielal i reprezentowal strone przed sadami to tym bardziej moze to byc mgr prawa ktory poswiecil najlepsze lata swojego zycia na studiowanie bardzo trudne przedmiotu jakim jest niewatpliwie prawo.

    Nie zarzekam sie ze powinien byc jakis termin @stazu@ w kancelarii aby moc pozniej byc pelnomocnikiem. Mozna tez ksztaltowac pelnomocnictwo np. tylko do spraw o malej wagi, albo przed sadami rejonowymi.

    Co do toku studiow to nie wiem jak jest na prywatnych uczelniach, studiowalem na panstwowej lekko nie bylo – powiem wiecej bylo ciezko. Jednak jesli na prywatnych jest latwiej to jest zadanie dla Ministerstwa Edukacji aby przypadki ciagniecia za uszy – wzamian za placenie czesnego – ukrucic,

    pozdrawiam
    Robert

  4. pawel.sikora Says:

    Ja osobiście nie należę do osób, które – w związku z faktem dostania się na aplikację adwokacką – miałyby postulować niezwłoczne wstrzymanie naborów na najbliższe 20 lat i ograniczenie dostępu. Przeciwnie, uważam, że system obowiązujący obecnie jest dobry, pod warunkiem jednak, że test wstępny będzie na poziomie, który odpowiednio zweryfikuje merytoryczne przygotowanie. I wbrew niektórym głosom uważam, że taki test jest potrzebny – w szczególności w świetle dramatycznego spadku poziomu studiów prawniczych.

    Pytanie zatem, jeżeli dostęp do aplikacji został urealniony, w tym sensie, że dostać może się każdy (dokładnie tak), względnie adwokatem zostać można bez aplikacji, to czy jest sens wykonywać nerwowe ruchy i rozbijać całkowicie pewien system dojścia do zawodu? Być może należaloby skrócić okres niezbędnej praktyki z 5 do np. 2 czy 3 lat, albo w ogóle znieść ten wymóg i zezwolić na zdawanie egzaminu adwokackiego/radcowskiego każdemu absolwentowi. I wówczas ci, którzy czas studiowania spożytkowali odpowiednio nie mieliby problemów ze zdaniem.

    A co do oczywistej nierzetelności i błędów, o których mówisz, to takie niestety również się zdarzają. Ale od tego jest/powinno być sądownictwo dyscyplinarne, żeby odpowiednio reagować na takie przypadki. A czy tak jest w rzeczywistości? To pytanie pozwolę sobie pozostawić bez odpowiedzi….

    pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: