Jeszcze nie adwokat…

W dzisiejszym internetowym wydaniu Rzeczpospolitej ukazał się artykuł poruszający zagadnienie statusu egzaminowanych aplikantów adwokackich przed dokonaniem wpisu na listę adwokatów. Chodzi oczywiście o to czy takie osoby mogą występować przed sądami i innymi organami o których mowa w art. 77 Prawa o adwokaturze (p.o.a.).

Autorzy dochodzą do słusznego wniosku, że aplikanci egzaminowani oczywiście zachowują swoje uprawnienia w zakresie występowania przed sądami, jednakże mam wrażenie, że do wniosku tego dochodzą poprzez nieco pokrętne rozumowanie, właściwie nie prezentując jakiejkolwiek merytorycznej argumentacji na poparcie ich twierdzenia. Jednocześnie czynią oni, w mojej ocenie, błędne założenie, że aplikant egzaminowany nie jest członkiem Adwokatury, skoro „nie jest ani aplikantem, ani adwokatem”.

Pamiętam, że przedmiotową kwestię rozważałem wraz z moim patronem, w związku z koniecznością mojej obecności na rozprawie po ukończeniu aplikacji. Otóż doszliśmy do identycznego jak autorzy omawianej publikacji wniosku, niemniej jednak z takim uzasadnieniem, że uprawnienie do występowania przed sądami wywodzi się po pierwsze z wpisu na listę aplikantów adwokackich, a po drugie z upływu odpowiedniego okresu czasu (art. 77 p.o.a.). A zatem dopóki aplikant jest wpisany na listę aplikantów, to fakt, że 3,5 letni okres aplikacji już upłynął nie ma żadnego znaczenia dla jego statusu aplikanta adwokackiego oraz nabytych w toku aplikacji uprawnień. Kwestia bycia aplikantem, a okresu aplikacji to dwie niezależne (no może nie do końca) od siebie kwestie.

Należy zatem stwierdzić, że aplikant, który złożył egzamin z wynikiem pozytywnym zachowuje swoje uprawnienia do występowania przed sądami do chwili prawomocnego wpisu na listę adwokatów – bo przecież z tą właśnie chwilą musi najpóźniej zostać skreślony z listy aplikantów (możnaby się jednak, mając na względzie art. 5 p.o.a. zastanawiać czy z wykreśleniem nie powinno zaczekać się do chwili ślubowania). Z kolei, aplikant który dwukrotnie przystąpił do egzaminu adwokackiego „na starych zasadach” mógłby zostać skreślony z listy aplikantów po ogłoszeniu wyników, a to w związku z brakiem możliwości przystąpienia do tego egzaminu po raz kolejny. Tutaj jednak należy mieć na względzie zmianę stanu prawnego i nowe brzmienie art. 78 p.o.a.

Tak na marginesie, dodam, że problem poruszony przeze mnie został również dostrzeżony przez anonimowych użytkowników na forum Rzeczpospolitej, chociaż nie do końca anonimowych, bo – tu ciekawostka – jak wynika z wpisów, głos w dyskusji zabrał również mec. Gintowt (Dziekan ORA Warszawa).

Odpowiedzi: 2 to “Jeszcze nie adwokat…”

  1. Władysław Wiśniewski Says:

    Absolwenci Wydziałów Prawa i Administracji – to nie tylko magistrowie prawa ale także magistrowie administracji, dla których program kształcenia również jest nasycony normami prawa i wiedzą pochodną lub pokrewną. Jaki ich status w postępowaniu sądowym generalnie i przed Sądem Najwyższym w szczególności? Paradoksem jest, gdy we własnej sprawie jej strona z takim cenzusem musi posługiwać się adwokatem lub radcą prawnym z tytułem magistra praw. Wł.W.

    • Władysław Wiśniewski Says:

      Absolwenci Wydziałów Prawa i Administracji – to nie tylko magistrowie prawa ale także magistrowie administracji, dla których program studiów jest nasycony normami prawa i wiedzą pochodną lub pokrewną. Jaki ich jest obecnie status w postępowaniu sądowym generalnie i przed Sądem Najwyższym w szczególności? Paradoksem jest, gdy we własnej sprawie jej strona z takim cenzusem musi posługiwać się adwokatem lub radcą prawnym z tytułem magistra praw

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: