Zmiany (ku zaskoczeniu) pozytywne!

Mój post dotyczący poświadczania za zgodność z oryginałem dokumentów przez profesjonalnych pełnomocników procesowych jest, póki co i jak wynika ze statystyk, najjaśniejszym punktem tej strony (zawrotna liczba 376 wizyt), a więc dbając o swój partykularny interes mógłbym zżymać się na uchwaloną przez Sejm ustawę z dnia 23 października 2009 r. o zmianie ustaw w zakresie uwierzytelniania dokumentów (tekst tutaj). Przeciwnie jednak, poświęcę jej niniejszy pochwalny post. Ustawa ta weszła w życie 1 stycznia 2009 roku i systemowo reguluje kwestie uprawnień profesjonalnych pełnomocników w zakresie uwierzytelnienia dokumentów w szerokiej gamie postępowań sądowych i pozasądowych.

Pokrótce mówiąc, po pierwsze ustawa nowelizuje Prawo o Adwokaturze poprzez ogólne wskazanie (art. 3), że adwokat ma prawo sporządzania poświadczeń odpisów dokumentów za zgodność z okazanym oryginałem w zakresie określonym odrębnymi przepisami. Dalej, precyzuje również sposób w jaki to poświadczenie powinno nastąpić:

Poświadczenie powinno zawierać podpis adwokata, datę i oznaczenie miejsca jego sporządzenia, na żądanie – również godzinę dokonania czynności. Jeżeli dokument zawiera cechy szczególne (dopiski, poprawki lub uszkodzenia) adwokat stwierdza to w poświadczeniu.

Po drugie, ustawa wprowadza m. in. do kodeksu postępowania cywilnego przepis dający profesjonalnemu pełnomocnikowi to szczególne uprawnienie (do którego odsyła Prawo o Adwokaturze) do poświadczenia za zgodność z oryginałem odpisu dokumentu (art. 129§2 k.p.c.). Istotne jest to, że takie poświadczenie ma charakter dokumentu urzędowego (art. 129§3 k.p.c.). Finalnie ustawa przyznaje sądowi uprawnienie do weryfikacji istnienia oryginału poświadczonego dokumentu (art. 129§4 k.p.c.).

Na chwilę obecną nie zauważam wad tej regulacji, ale przyznam, że nie zastanawiałem się nad tą kwestią w szczególnie intensywny sposób (ale jeżeli dojdę do jakichkolwiek nowatorskich przemyśleń to na pewno się nimi podzielę). Przeciwnie mogę stwierdzić, że regulacja stanowi nieliczną od dłuższego już okresu czasu pozytywną zmianę procedury cywilnej (i nie tylko) albowiem rozwiązuje zawisły w doktrynie i orzecznictwie spór o zakres uprawnienia pełnomocników do poświadczania za zgodność z oryginałem odpisów dokumentów. Chociaż, możnaby jedynie przyczepić się do tego, że skoro znowelizowano art. 485§4 k.p.c. to należało też zrobić to z art. 239 prawa upadłościowego i naprawczego, skoro art. 229 tejże ustawy nakazuje w sprawach nieuregulowanych stosowanie przepisów k.p.c. Obecny stan prawny powoduje, że już np. radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa nie będzie mógł poświadczyć za zgodność z oryginałem załączników do zgłoszenia wierzytelności do masy upadłości. Powoływanie się na art. 229 p.u.i.n. nic nie da, skoro art. 239 (wymieniający jedynie adwokata i radcę prawnego) to lex specialis w wobec przepisów k.p.c. Ta kwestia – w mojej ocenie – wymaga zatem szybkiej interwencji ustawodawcy.

Jest jeszcze jeden oczywisty minus nowego stanu prawnego, otóż w niedługim czasie zapewne spadnie mi oglądalność…Najwyraźniej chyba będę musiał zastanowić się nad zmianą formuły bloga i uczynienia go bardziej przystępnym dla ogółu. To oczywiście żart, aczkolwiek jedynie w zakresie przyczyny, albowiem po lekturze tego posta autorstwa Rafała Chmielewskiego ale przede wszystkim napomnienia prof. Marka Safajna (podczas jego wykładu w ORA), że członkowie Palestry kiedyś częściej zabierali głos w istotnych sprawach życia publicznego, postanowiłem poświęcić trochę miejsca moim przemyśleniom właśnie w tym zakresie. A zatem już wkrótce zapraszam.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 4 to “Zmiany (ku zaskoczeniu) pozytywne!”

  1. Prawnicza blogosfera « e-marketing prawniczy Says:

    […] uwierzytelnienia dokumentów w szerokiej gamie postępowań sądowych i pozasądowych (tyt: Zmiany (ku zaskoczeniu) pozytywne!). Jak stwierdza w konkluzji autor bloga … regulacja stanowi nieliczną od dłuższego już […]

  2. Egon Says:

    Czy potrzebne jest uwierzytelnianie dokumentów w procesie
    Bartosz Łopalewski 13-08-2009, ostatnia aktualizacja 13-08-2009 06:05

    Senat chce wyposażyć profesjonalnych pełnomocników w prawo uwierzytelniania odpisów (kopii) dokumentów. Czy słusznie – zastanawia się Bartosz Łopalewski, referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu
    autor zdjęcia: Marian Zubrzycki
    źródło: Fotorzepa
    +zobacz więcej

    Chodzi o senacki projekt ustawy o zmianie ustaw w zakresie uwierzytelniania dokumentów (druk sejmowy 2064 z 19 maja 2009 r.).

    Przyszły nowy art. 89 § 1 kodeksu postępowania cywilnego uprawnia profesjonalnych pełnomocników (adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych) do uwierzytelniania dokumentów „wykazujących ich umocowanie” do działania w sprawie. Przepis ten słusznie poszerza zakres ich uprawnień. Dzisiaj mogą uwierzytelnić jedynie „odpis udzielonego im pełnomocnictwa”, co jest pojęciem węższym i nie obejmującym wszystkich dokumentów, jakich przedstawienie może się okazać konieczne dla wykazania procesowego umocowania. Jest to więc zmiana korzystna i spójna z przyjętą w k.p.c. koncepcją wykazywania umocowania dokumentami oryginalnymi lub stosownie uwierzytelnionymi.

    Jako dowody

    Inaczej ocenić trzeba tę część zmian, która dotyczy uwierzytelniania dokumentów przedstawianych jako dowody.

    Projektodawca potrzebę nowelizacji uzasadnia obecną treścią art. 129 k.p.c. Stanowi on, iż strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą. Odwołując się do jednego z orzeczeń Sądu Najwyższego (wyrok SN z 6 listopada 2002 r., I CKN 1280/00, LEX nr 78358), w uzasadnieniu projektu wskazano, iż w obecnym stanie prawnym „strona, która wywodzi swe twierdzenia procesowe z treści dokumentów, powinna bezwzględnie przedłożyć oryginał dokumentu (…) aż do rozprawy. Obowiązek powstaje natomiast jeszcze przed rozprawą, jeśli przedłożenia oryginału zażąda strona przeciwna”.

    Projektodawca przyjmuje, iż dzisiaj moc dowodową w postępowaniu cywilnym ma wyłącznie dokument w oryginale, który przedstawiony powinien zostać najpóźniej na rozprawie, niezależnie do tego, czy istnienie i autentyczność takiego dokumentu jest w sprawie kwestionowana. Przyjmując takie rozumienie art. 129 k.p.c., dostrzega konieczność uzupełnienia jego treści o dalsze paragrafy zrównujące moc dowodową oryginału z jego odpisami (kopiami), stosownie uwierzytelnionymi. Zarazem ustawowe upoważnienie do dokonywania takich uwierzytelnień przypisuje profesjonalnym pełnomocnikom.

    Zbędna regulacja

    W mojej ocenie regulacja taka jest zbędna. W codziennej praktyce sądów powszechnych art. 129 k. p. c. rozumiany jest odmiennie od przedstawionej wyżej interpretacji. Przyjmuje się mianowicie, iż strona może posługiwać się nieuwierzytelnionymi odpisami dokumentów (czyli zwykłymi kserokopiami dokumentów) tak długo, jak długo strona przeciwna (art. 129 k.p.c.) lub sąd (art. 248 § 1 k.p.c.) nie zażąda przedstawienia oryginałów.

    Sens art. 129 odczytuje się tak, iż strona negująca wiarygodność odpisu dokumentu żądanie przedstawienia oryginału zgłosić może skutecznie jeszcze przed rozprawą. Interpretacja ta przyjmowana jest dość powszechnie. Można się o tym przekonać, przeglądając akta spraw sądowych. Codziennie sądy w całej Polsce wydają wyroki na podstawie kserokopii dokumentów. Praktykę tę uznać należy za prawidłową. Całe postępowanie cywilne oparte jest na założeniu, iż dowodzenia nie wymagają okoliczności bezsporne. Analogicznie rozumując, jeżeli między stronami nie jest sporne istnienie i treść dokumentu (urzędowego lub prywatnego), nie ma potrzeby przedstawiania jego oryginału. Kserokopia dokumentu, co do której wierności z oryginałem żadna ze stron nie zgłasza wątpliwości, nie musi być potwierdzana na rozprawie poprzez okazanie oryginału.

    Rozumowanie to potwierdza analiza przepisów o postępowaniu nakazowym, które – na zasadzie lex specialis – wymagają przedstawienia dokumentów w oryginale lub uwierzytelnionym odpisie (art. 485). Podobnie w postępowaniu wieczystoksięgowym – stanowiącym kolejny lex specialis – podstawą wpisu może być tylko dokument w szczególnej formie (art. 32 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece).

    Pogląd, iż obowiązek przedstawienia oryginału dokumentu aktualizuje się tylko na wyraźne żądanie przeciwnika procesowego lub sądu, odnaleźć można także w orzecznictwie SN (wyrok z 3 października 2008 r., I CSK 62/08, LEX nr 470020).

    Mylne założenie

    Projektodawcy wychodzą więc z mylnego założenia co do treści obowiązującego prawa. Ewentualne rozbieżności w orzecznictwie poszczególnych sądów powinny być – w dobie nadprodukcji prawa – usuwane w drodze autorytatywnej wykładni (art. 60 ustawy o Sądzie Najwyższym), a nie poprzez uchwalanie dodatkowych, uzupełniających przepisów.

    Jeżeli projektowane przepisy zostaną uchwalone, staną się kolejnym przykładem prawa martwego i kłopotliwego. Przyjmując bowiem zapatrywanie autora projektu, w każdej sprawie strona będzie zobowiązana na rozprawie (bez wezwania) złożyć oryginały dokumentów lub uwierzytelnione przez pełnomocnika procesowego odpisy. W sprawach prostych regulacja może być realizowana prawidłowo. Inaczej jednak w sprawach zawiłych, wymagających przedstawienia setek stron dokumentów (np. w sprawach gospodarczych dotyczących umów o roboty budowlane). Znając sposób funkcjonowania współczesnych kancelarii adwokackich i radcowskich, nie sposób założyć, iż reprezentujący strony pełnomocnicy będą osobiście sprawdzać zgodność setek przedkładanych kserokopii z ich pierwowzorami (oryginałami). Co więcej, same strony często nie dysponują oryginałami dokumentów. Mimo to przedstawienie w sądzie posiadanych kopii jest nierzadko celowe i nie rodzi zarzutów ze strony przeciwnej.

    Projektowane przepisy rodzą też wątpliwość co do obowiązków procesowych strony występującej w sprawie samodzielnie (bez profesjonalnego pełnomocnika). Czy będzie ona zdana na przedłożenie w sądzie wyłącznie dokumentu w oryginale lub odpisie notarialnym?

    Reasumując, nie ma potrzeby ustawowego upoważniania profesjonalnych pełnomocników do uwierzytelniania dokumentów służących jako dowody. W razie wątpliwości co do zgodności odpisu z oryginałem sąd powinien wezwać stronę do przedstawienia oryginału. Pozwalają na to obowiązujące przepisy. Jest to zarazem jedyna i najszybsza droga do ostatecznej weryfikacji prawdziwości przedkładanego odpisu. Tworzenie kategorii pośredniej – odpisu uwierzytelnionego przez pełnomocnika – nie ma w ogólnym postępowaniu cywilnym racji bytu.
    Rzeczpospolita

  3. Egon Says:

    Bardzo ciekawy artykuł w tej sprawie.
    http://www.rp.pl/artykul/94983,348205_Czy_potrzebne_jest_uwierzytelnianie_dokumentow_w_procesie.html

  4. III CZP 110/10 – czyli o zakresie art. 129 KPC po nowelizacji « blog o prawie Says:

    […] porządku dodam, że o ostatniej i omawianej tutaj nowelizacji art. 129 KPC pisałem tutaj i […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: