Procesowy dylemat kompensacyjny

Chciałbym w tym poście zwrócić uwagę na problem legislacyjnego niechlujstwa z jakim coraz częściej musimy się mierzyć w codziennej pracy. Od razu zastrzegam, że nie wierzę, iż zjawisko legislacyjne, które będzie przedmiotem rozważań było zamierzonym działaniem ustawodawcy.

Ostatnio z pobudek czysto zawodowych analizowałem ustawę o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego („Ustawa„). Stworzone na potrzebę chwili „postępowanie kompensacyjne” to konstrukcja najwyraźniej inspirowana i wzorowana na postępowaniu upadłościowym. Zapożyczeń z prawa upadłościowego jest sporo, ale ustawodawca najwyraźniej zapomniał o naczelnej zasadzie ucznia – tj. jeżeli już się ściąga to trzeba robić to z głową.

Mamy zatem stocznię, która uczestniczy w szeregu postępowań sądowych i pewnego dnia zostaje wszczęte postępowanie kompensacyjne. I co się teraz dzieje z postępowaniem sądowym w którym uczestniczy stocznia? W tym właśnie problem, że na podstawie omawianej ustawy nie dzieje się nic. A co się powinno dziać? Logicznie rozumując i mając na uwadze funkcje postępowania kompensacyjnego należałoby stwierdzić, że sąd powinien postępowanie zawiesić celem umożliwienia zarządcy kompensacji złożenie oświadczenia w przedmiocie wstąpienia do postępowania albo odmowy wstąpienia (art. 28 ust. 4 pkt 5). Nic z tego. Ustawodawca na prędko tworząc coś co nazwał „postępowaniem kompensacyjnym” i w dosyć znacznym stopniu dokonując zapożyczeń z prawa upadłościowego zapomniał, że prawo upadłościowe to nie tylko jedna ustawa. Nie ma zatem – w przypadku postępowania kompensacyjnego – skutku zawieszenia postępowania z urzędu z chwilą wystąpienia zdarzeń powodujących zawieszenie, tak jak to jest w przypadku postępowania upadłościowego (174§1 pkt 4 oraz §2 i §3 k.p.c. i ). Nie ma również obowiązku zawiadomienia zarządcy kompensacji o toczącym się postępowaniu!!! I co z tego wynika?

Jak podkreślają komentarze, zawieszenie postępowania ma na celu umożliwienie syndykowi złożenie oświadczenia czy odmawia wstąpienia do postępowania (art. 65 prawa upadłościowego). Jest to logiczne – tj. dopóki nie wiemy czy syndyk odmówi wstąpienia nie wiemy definitywnie czy będzie chciał wziąć udział w postępowaniu. Na wszelki wypadek – gdyby z góry nie miał takiego zamiaru i w okresie do złożenia oświadczenia nic w sprawie nie zrobił – postępowanie należy zawiesić, tak aby nie uniemożliwić upadłemu obrony jego praw. A jak to jest w przypadku postępowania kompensacyjnego? Przewertowałem ustawę kilka razy i śladu odesłania do 174§1 pkt 4 k.p.c. nie znalazłem. Wniosek płynie z tego taki, iż nie ma podstawy do zawieszenia postępowania, a więc zarządca kompensacji, z chwilą ustanowienia znajduje się w dosyć specyficznej sytuacji bo nie wiedząc czy będzie chciał wziąć udział w danym postępowaniu, musi dbać o jego wynik do czasu odmowy wstąpienia. W mojej ocenie, w braku jakiejkolwiek szczegółowej regulacji (art. 57 Ustawy odnosi się wyłącznie do postępowań zabezpieczających) należy przyjąć, że wszystkie terminy biegną.

Taki stan rodzi oczywiście szereg problemów procesowych. Złożenie wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku, wniesienie apelacji to oczywiście przykłady skrajne. Są też bardziej „subtelne” sytuacje. Przykładowo: postępowanie sądowe (sprawa gospodarcza), gdzie stocznia reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika. W toku tej sprawy wszczęte jest postępowanie kompensacyjne i ustanowiony zarządca kompensacji. Przypominamy, że wszystkie terminy procesowe biegną. Ponadto pełnomocnictwo udzielone pełnomocnikowi stoczni przez jej zarząd nie wygasło (to nie postępowanie upadłościowe, polecam ten arykuł). Przeciwnik stoczni składa bardzo ważne pismo procesowe, które wysyła pełnomocnikowi stoczni, a które dociera do niego już po wszczęciu postępowania kompensacyjnego. I jak teraz liczyć prekluzyjny termin z art. 479(12)§1 (lub 479(14)§2) k.p.c? Pełnomocnik stoczni może powiedzieć, że z chwilą doręczenia mu pisma nie jest pełnomocnikiem zarządcy kompensacji (chociaż jest pełnomocnikiem stoczni, która jak jednak pamiętamy nie bierze „bezpośrednio” udziału w sprawie – art. 61 Ustawy). Powinien zatem niezwłocznie przekazać pismo zarządcy kompensacji, który będzie mógł się do tego pisma ustosunkować. To jednak nie daje nam precyzyjnej odpowiedzi na to od kiedy będziemy liczyli termin prekluzyjny. A co jeżeli przedmiotowe pismo procesowe zostanie złożone w kilka tygodni(dni) po ustanowieniu zarządcy kompensacji, który nie poinformuje sądu i stron o skutkach z art. 61 Ustawy (a moim zdaniem ma taki procesowy obowiązek, skoro sąd nie zawiadomi zarządcy – zob. wyżej) i wniesie odpowiedź po upływie 14 dni od doręczenia pisma pełnomocnikowi stoczni? Czy w takim razie w ogóle można przyznawać mu prawo do tłumaczenia się z uchybienia terminowi (i powoływania się się na okoliczność, iż potrzeba taka wynikła później?). Jestem pewien, że problemów z omawianą ustawą jest znacznie więcej. Możemy jedynie cieszyć się, że z uwagi na zakres podmiotowy Ustawy, nie będzie ona szczególnie popularnym w praktyce aktem prawnym…

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s